.

.
Topics :

Label 7

moto
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Latest Post

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą IT. Pokaż wszystkie posty

Co się dzieje w Sieci w ciągu minuty?

Written By Anna Lesack on czwartek, 1 sierpnia 2013 | 15:32



Każde 60 sekund oznacza 272 tys. dolarów wydanych na zakupy online. To 4,5 tys. dolarów w ciągu sekundy lub 391 mln dolarów w ciągu dnia.






W ciągu 60 sekund pojawia się 347 nowych wpisów na WP, a to oznacza prawdziwą rzekę mniej lub bardziej interesujących informacji, spośród których trzeba wybierać te najbardziej wartościowe. Póki co zostańmy przy mniejszych liczbach: każda minuta to 217 nowych użytkowników Internetu mobilnego (należy przypuszczać, iż w najbliższych latach wskaźnik ten poważnie wzrośnie za sprawą dynamicznego rozwoju rynku smartfonów i tabletów) oraz kolejnych 571 stron internetowych.



Miłośnicy YouTube’a mogą tam spędzać całe dnie, ale i tak potrzebowaliby zyliona lat na przebrnięcie przez zgromadzone do tej pory filmy. Każda minuta to kolejne 48 godzin materiałów wideo dodanych do popularnego serwisu. Na filmach życie się jednak nie kończy – rzućmy okiem na zdjęcia. W ciągu minuty użytkownicy serwisu Flickr dodają do niego 3125 nowych fotografii. Podobną liczbę można odnotować przy Instagramie (użytkownicy udostępniają w ciągu minuty 3600 zdjęć).









Czas na pieniądze w Sieci. Każde 60 sekund oznacza 272 tys. dolarów wydanych na zakupy online. To 4,5 tys. dolarów w ciągu sekundy lub 391 mln dolarów w ciągu dnia. Suma całkiem sporo, ale z pewnością najbliższe kwartały poważnie poprawią wyniki – być może duży wpływ na poprawę wskaźników będzie miał s-commerce. Skoro jesteśmy już przy pieniądzach, to spójrzmy na ciekawostkę związaną z najdroższa firmą świata – Apple. Użytkownicy sprzętu korporacji z Cupertino w każdej minucie dokonują 47 tys. pobrań aplikacji, a to oznacza oczywiście niemałe pieniądze płynące na konta amerykańskiej korporacji oraz współpracujących z nią deweloperów.



Ktoś z Was wysłał przed chwilą maila albo napisał wiadomość na Twitterze? Zdziwicie się, ile osób zrobiło to samo. Każda minuta to ponad 204 mln wysłanych maili oraz 100 tys. nowych tweetów. Dotarliśmy do sieci społecznościowych, więc nie może zabraknąć informacji, dotyczących Facebooka. W tym przypadku wzięto pod uwagę liczbę share’ów i like’ów. W pierwszym przypadku ich liczba wyniosła ponad 684 tys. w każdej minucie, w tym samym czasie różnego typu organizacje i marki otrzymują blisko 35 tys. like’ów od użytkowników FB.



Na koniec poczciwy wujaszek Google – gdy czytaliście ten tekst, najpopularniejsza na świecie wyszukiwarka dokonała kilku milionów wyszukań. Dokładnie było ich około 2 mln w ciągu minuty. /Antyweb/#end.













(R)ewolucja Apple. Zobacz jak zmieniały się produkty Apple (Infografika)

Written By Anna Lesack on piątek, 12 lipca 2013 | 10:13

Ewolucja produktów Apple na przestrzeni lat. Od iPoda po Macbook Air



Rewolucja: Z urzędnikiem dogadasz się przez emaila!

Written By Anna Lesack on niedziela, 7 lipca 2013 | 02:39

Najprawdopodobniej na najbliższym posiedzeniu Rada Ministrów zajmie się projektem zmian w przepisach, które mają doprowadzić do znacznego ograniczenia papierowej formy kontaktów z urzędami. Wielu spraw administracyjnych nie będzie trzeba osobiście załatwiać. Urzędy będą musiały wprowadzić m.in. elektroniczną skrzynkę podawczą. Elektroniczna forma ma obowiązywać także przy składaniu zeznań lub wyjaśnień, czy też wezwaniu na rozprawę. Nowa forma e-komunikacji obejmie także postępowanie przed sądami administracyjnymi.

Jeżeli jakąś sprawę da się załatwić elektronicznie, urzędy będą musiały przygotować odpowiednie elektroniczne wzory pism i formularze. Przygotowany przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji projekt nowelizacji ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne ma ułatwić osobom fizycznym i przedsiębiorcom kontakt drogą elektroniczną – bez konieczności wychodzenia z domu czy z pracy – z administracją publiczną i sądami administracyjnymi.



– Projekt zmian w ustawie o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne Rada Ministrów ma przyjąć 9 lipca, następnie trafi do Sejmu. Chcemy, aby już od przyszłego roku obowiązywało zrównanie elektronicznej formy kontaktu obywateli z urzędami z papierową – mówi Agencji Informacyjnej Newseria Michał Boni, Minister Administracji i Cyfryzacji.



Jedną z ważniejszych zmian będzie obowiązek udostępniania i wykorzystywania przez urzędy elektronicznej skrzynki podawczej spełniającej określone standardy.



Rozszerzeniu ulegnie kwestia zgody strony lub uczestnika postępowania na komunikację drogą elektroniczną. Obecnie taka zgoda musi być wyrażana odrębnie w każdym toczonym się postępowaniu administracyjnym. Proponowane przez MAC zmiany mają na celu wprowadzenie nowego rodzaju zgody, która dotyczyć będzie stałego komunikowania się z petentem w drodze elektronicznej w określonej przez organ administracji kategorii spraw. Po udzieleniu takiej zgody nie będzie konieczne jej ponowne wyrażanie w każdej następnej załatwianej sprawie.



– Jeżeli obywatel spytany o to, czy chce mieć od tej pory korespondencje wyłącznie drogą elektroniczną, odpowie pozytywnie albo będzie chciał ten fakt zgłosić do urzędu, to wówczas cała jego korespondencja, różne sprawy, które załatwia, będą odbywały się drogą elektroniczną – podkreśla minister Boni.



Ministerstwo chce, żeby w każdej sprawie, w której jest to możliwe, dominowała droga elektroniczna. Choć przy niektórych formalnościach nie będzie to proste.



– Niektóre rzeczy są prostsze do zelektronizowania, inne wymagają większych zabezpieczeń, jak np. dowód osobisty, bo jest on podstawą identyfikacji, więc być może jeszcze przez pewien czas będą stosowane rozwiązania pośrednie. To też się wiąże z projektem budowania elektronicznej platformy usług, administracji publicznej, rozszerzania profilu zaufanego. Ustawa daje możliwość dawania tego profilu zaufanego nie tylko instytucjom publicznym, ale także sektorowi biznesowemu i bankom – mówi Michał Boni.



Jak zaznacza, to kolejne dwa lata będą kluczowe dla rozwoju elektronicznych usług.



– To wymaga jeszcze przeglądu różnego rodzaju zarządzeń, rozporządzeń, gdzie często mamy napisane „drogą papierową”, „bezpośrednia obecność”, czyli takie formy zachowań obywatela załatwiającego sprawy w urzędzie, które mają charakter z dawnej epoki – podkreśla minister.



Zmiany w Kodeksie postępowania administracyjnego przewidują wprowadzenie elektronicznej formy dokumentu np. przy udzielaniu pełnomocnictwa procesowego, składaniu zeznań lub wyjaśnień, wezwaniu na rozprawę. Podobne zmiany są planowane w postępowaniu podatkowym. Nowa forma komunikacji obejmie także procedurę przed sądami administracyjnymi. Obecnie brak informatyzacji procedury przed sądami administracyjnymi wpływa negatywnie nie tylko na funkcjonowanie tych sądów, ale także na działalność samej administracji publicznej.



Nawet jeżeli organ administracji publicznej używa komunikacji elektronicznej w postępowaniu administracyjnym, to na potrzeby sprawy sądowo-administracyjnej musi przenosić elektroniczne dokumenty na papier. MAC chce w związku z tym umożliwić m.in. utrwalenie pism stron w postaci elektronicznej oraz ich doręczanie w postaci elektronicznej, elektroniczny wgląd w akta sprawy oraz wewnętrzne zarządzanie w sądzie elektronicznymi dokumentami. /Newseria/

Hipermarket przyszłości - zakupy jak w matrixie

Written By Anna Lesack on piątek, 5 lipca 2013 | 14:12

Półki naszpikowane elektroniką, elektroniczny plastik, interaktywna przebieralnia, inteligentna podłoga, wózki z GPS i skanery cen w komórkach, indywidualne promocje. Żadnych kas i kolejek. Oto wizja hipermarketu przyszłości, który za kilka lat może powstać w Polsce.




Już wkrótce proza zakupów może okazać się równie fascynująca, co wizja inter aktywnego marketingu przemycona w filmie Raport Mniejszości, Stevena Spielberga. W 2002 roku, kiedy powstał film, zasto sowane w nim nowinki znali, co najwyżej faceci białych kitlach i z ołówkami za uchem oraz pryszczaci fani komiksów SF. 



Wizja billboardów nawiązują cych kontakt z klientem była równie fantasty czna, co inteligentnego sklepu, który o kliencie wie więcej niż on sam. Tymczasem takie sklepy już wkrótce mogą powstać. Również w Polsce. 



- Technicznie jest to możliwe. Pierwsze inteligentne hipermarkety już działają w Europie. Niewykluczone, że niedługo pojawią się również w Polsce. Na zapleczu już jest futurystycznie czas na front – przyznaje Jacek Mikuś z Comarchu, zajmujący się elektroniczna logistyką, rozwiązaniami informatycznymi dla handlu i branży FMCG, m.in. systemem ECOD do robienia elektronicznych zamówień i faktur, z którego korzysta większość marketów w Polsce i ich dostawców. 




Jeżeli Mikuś się nie myli, to w niedługim czasie wizyta w hipermarkecie będzie równie pasjonująca, jak dla wielu dzisiaj lektura sklepowej gazetki. Bo będzie tak:



Po sklepie z GPS




Wjeżdżamy na parking. Chwytamy za koszyk. Bo te wciąż będą, choć z drucianym wozidełkiem będą mieć tyle wspólnego, co kaloryfer z akordeonem. Będą naszpikowane elektroniką. Wjeżdżamy „na salon”. I pierwsze zeskoczenie: logowanie. Przed wjazdem na halę specjalny system zidentyfikuje klientów odczytując drogą radiową dane z ich karty klienta, którą każdy będzie musiał mieć przy sobie. Chodźby w kieszeni. 






System rozpoznaje Kowalskiego i przekazuje jego dane do procesora w koszyku. To ważne, gdyż koszyk, oprócz funkcji tragarza, będzie multimedialnym przewodnikiem po sklepie. Na dużym panelu LCD przytwierdzonym przy rączce, oprócz powitania wyświetli się mnóstwo informacji mających pomóc Kowalskiemu w zakupach. Czyli np.: propozycje spersonalizowanych promocji pod konkretnego klienta ( a nie tak jak obecnie – jedną dla wszystkich. Podobny system działa już na stacjach BP). 



Bo sklep zna już gust Kowalskiego, wie co kupował wcześniej i zakłada, że podobne produkty zechce kupić tym razem. Jeżeli rzeczywiście tak jest, Kowalski wybierze na wyświetlaczu dotykowym funkcję „szybkie zakupy” a system będzie prowadził go do tych produktów, które zazwyczaj kupuje. Koniec z błąkaniem się miedzy pólkami w poszukiwaniu majonezu! System zna profil klienta. Jeżeli pan Kowalski lubi tylko wódkę i ogórki, to system zaprowadzi go wprost do warzywniaka i działu monopolowego wyświetlając strzałki na panelu LCD, jak w GPS. A co, jeżeli Kowalski tym razem zechce kupić coś innego? System i na to jest przygotowany. 



Real Future Store

w Niemczech, w miejscowości Tönisvorst, Grupa Metro otworzyła pierwszy market przyszłości Real Future Store. Na powierzchni 8,600m.kw zgromadzono najnowsze nowinki techniczne które w przyszłości mogą zmienić sposób w jaki dzisiaj robimy zakupy w hipermarketach. Na przykład: klienci korzystając z aplikacji Mobile Shop Assistant w swoich telefonach komórkowych mogą za ich pomocą poznać cenę produktu, wartość całego koszyka. Telefon pomoże tez zlokalizować konkretny produkt. W Future Store można też zapłacić korzystając z technologii rozpoznawania linii papilarnych. Do ciekawostek technicznych należą też dwa roboty – Ally i Roger udzielające głosowych informacji np.: o lokalizacji produktu w sklepie.


Elektroniczny plastik



Wystarczy, że klient wpisze na wyświetlaczu listę zakupów a system poprowadzi jak po sznurku od półki do półki. Co ciekawe, jedna z funkcji systemu – Asystent - może współpracować nawet z wyjątkowo leniwymi klientami, którzy zamiast listy zakupów wiedzą tylko jedno: na obiad ma być mielony z frytkami. Po wpisaniu potrawy, Asystent sam opracuje listę niezbędnych składników. I poprowadzi od półki do półki. Albo doradzi, co, z czym połączyć i co nalać do kieliszków, aby nie wyjść na gastronomicznego ignoranta, który do ryby serwuje koniak. 




Tylko skąd system o tym wszystkim wie? 






- Każdy produkt jest identyfikowany radiowo, dzięki zastosowaniu technologii RFID. Zamiast kodów kreskowych, na każdym produkcie jest specjalny pasek identyfikacyjny odczytywany przez system drogą radiową. Dzięki niemu klient, który podejdzie do pólki i sięgnie np.: po ketchup otrzyma na wózkowym wyświetlaczu LCD informację na jego temat: cenę, skład, termin przydatności do spożycia, czy nawet reklamę producenta. Po wrzuceniu produktu do koszyka, czujnik w półce wysyła sygnał, że ubył jeden produkt, dzięki czemu menadżer sklepu na bieżąco kontroluje zatowarowanie sklepu i widząc niedobory towaru może natychmiast reagować, albo dostawić towar albo go zamówić – mówi Mikuś.



Dzięki systemowi RFID inwentaryzacja w sklepie będzie dziecinnie prosta i szybka. Codzienna praca również. Era mazaka, którym zmienia się ceny na półkach również odejdzie do lamusa.




- Papierowe etykietki cenowe wyprze elektroniczny plastyk, cienki jak papier, który wyświetla napisy bez konieczności stałego podłączenia do prądu. Wystarczy impuls raz na jakiś czas i ceny wyświetlają się przez resztę dnia. Zmiana cen odbywa się drogą radiową. I trwa sekundy – mówi Mikuś.




Rewolucyjny system.

Technika identyfikacji radiowej RFID (Radio Frequency IDentification) to jedna z najmłodszych technologii IT. Wykorzystuje mikroczipy do radiowego przesyłu numerów seryjnych produktów do skanera, bez potrzeby interwencji człowieka. Pierwotnie planowana wyłącznie do zastosowań logistycznych. Już trafiła pod strzechy np.: w postaci elektronicznej wersji biletów okresowych czy karnetami typu SkiPass. Wykorzystywana jest już m.in. w bibliotekach, na poczcie, w logistyce zaczyna pojawiać się w sprzęcie AGD i biurowym. Firma Lexmark umieściła go w drukarkach laserowych Lexmark T654. Więcej informacji na stronie rfid-poland.com


Przebieralnia przyszłości



Wróćmy do Kowalskiego, który właśnie wrzucił do koszyka ser francuski. Na wyświetlaczu pojawi się jego cena wraz z wartość wszystkich produktów w koszyku. Produkty są ze sobą połączone, więc klient, który weźmie do ręki np.: ser pleśniowy otrzyma informację o produktach powiązanych np.: o odpowiednim winie. I jeżeli zdecyduje się na nie, czeka go kolejne zaskoczenie:



- Stoisko z winami jest nietypowe. Na wielkim elektronicznym panelu wyświetlone są informacje o wszystkich winach. W momencie, kiedy klient wybierze któreś, rzutnik umieszczony na suficie wyświetla strzałki na podłodze, które prowadzą klienta do konkretnego miejsca na półce, gdzie leżakuje wybrane wino. Ten system IBM działa już w jednym ze sklepów Reala w Niemczech – mówi Mikuś.



Tymczasem panią Kowalską jakaś magiczna siła ciągnie do działu z ciuchami. W hipermarketach one są, ale zazwyczaj nie ma przebieralni. W hipermarkecie przyszłości będzie, ale bez zasłonek. To interaktywne lustro podpięte do Internetu. Klient wybiera np.: koszule nocną, staje przed lustrem, i widzi siebie w niej bez konieczności zakładania. 






- System rozpoznaje produkt, wybiera z katalogu on-line jego obraz, skanuje obraz klienta i łączy jedno z drugim tworząc trójwymiarowy obraz. Klient widzi siebie z przodu, z boku, z tyłu. Ta nowinka upowszechni się może nie za dwa, ale jakieś pięć lat – wyjaśnia Mikuś. 



Nie tylko hipermarket

W Niemczech, w miejscowości Nuremberg, działa pierwsza na świecie restauracja, w której kelnerów zastąpiły roboty i technologia a tradycyjne menu – ciekłokrystaliczny wyświetlacz. Jedynie kucharze pozostali tradycyjni. Na razie.


Pozostaje jeszcze wiele innych. Warzywniak. Tu rewolucji nie będzie, bo w istniejących marketach system już potrafi odróżnić grapefruit od cytryny. Za to w rybnym - interaktywny obraz na podłodzie imitujący akwarium. W muzycznym - odsłuchiwanie muzyki pod specjalnymi głośnikami strumieniowymi. W kosmetycznym – elektroniczni konsultanci potrafiący określić typ skóry i dobrać do niej odpowiednie kosmetyki. Wszystko to sprawi że koszyk będzie pełniejszy a droga do kasy dłuższa. 



Nadejdzie jednak ten moment gdy za to wszystko trzeba będzie zapłacić. I znowu zaskoczenie, bo w hipermarkecie przyszłości nie będzie kas. Zamiast nich będą specjalne bramki. Klient przechodzi, bramka skanuje towar w wózku a system pobiera należność z karty lub konta klienta. A gdy zabraknie pieniędzy? Wystarczy na panelu przy koszyku wybrać funkcję optymalizacji kosztów, a system sam podpowie co, na co zamienić żeby zmieścić się w budżecie. 



Jedno pozostaje po staremu: wciąż będzie klient, towar i sprzedawca, między nimi pojawi się jednak ocean technologii i milion powodów, żeby rozstać się z wypłatą. Za to, w jakim entourage!




Hipermarket

Przyjmuje się że hipermarket ma powierzchnię przekraczającą 2,5 tys m2. Pierwsze centrum handlowe - Market Square- powstało w USA w 1916 roku koło Chicago. W latach 60 powierzchnie marketów wzrosły do kilku tysięcy metrów kwadratowych i w 1968 roku Francuz Jacques Pictet, jako pierwszy nazwał je hipermarketami. Pierwszy market w Europie - Super Bazar - powstał w 1961 roku pod Brukselą. W 1991 pojawiły się pierwsze w Polsce zagraniczne supermarkety Billa. Cztery lata później – pierwsze hipermarkety: E.Leclerc, Tesco.




Polska wyrasta na lidera branży IT w Europie.

Written By Anna Lesack on piątek, 24 maja 2013 | 04:30



Polska wyrasta na europejskiego lidera branży w sektorze IT. W 2015 roku mamy wyprzedzić Rosję i stać się największym centrum tych usług w regionie. Na tle konkurencji wyróżniamy się jakością i umiarkowanymi kosztami. Dzięki temu rynek cały czas się rozwija, a zapotrzebowanie na specjalistów rośnie. Firmy przygotowują się obecnie do przyjęcia nawet 4 tys. pracowników IT.



 








W branży IT zapotrzebowanie na nowych pracowników jest bardzo wysokie. Poszukiwani są fachowcy z doświadczeniem, ukierunkowanym na określone obszary technologiczne albo konkretne projekty.



– Już w tym momencie jesteśmy drugim największym centrum usług IT w Europie Środkowo-Wschodniej, a do 2015 roku wyprzedzimy Rosję i będziemy liderem – prognozuje Łukasz Kośnik, partner w Antal International i dyrektor Antal IT Services. – Szacujemy, że oficjalne dane to około 3 tys. miejsc pracy, natomiast nieoficjalne dane to nawet 4 tysiące żywych miejsc pracy, które są w tym momencie tworzone dla pracowników sektora IT, zarówno specjalistów, jak i menadżerów.



Nasza pozycja cały czas rośnie. Dzięki coraz większemu zaangażowaniu kapitału – w 70 proc. zagranicznego – realizowanych jest coraz więcej inwestycji i inicjatyw gospodarczych.




– Są to obszary takie jak: badania i rozwój, centra usług wspólnych w IT, nearshore i offshore, czyli tzw. centra operacyjne działające na rzecz wewnętrznej lub zewnętrznej organizacji albo dla firm z rejonu Europy, Ameryki bądź Azji – mówi dyrektor Antal IT Services.



W obszarze rozwoju oprogramowania Polska jest numerem trzy, zaraz za Rosją i Indiami, ale już wkrótce możemy wysunąć się na czoło tego wyścigu. Rosja to przede wszystkim Moskwa, która pod względem kosztów jest dzisiaj dużo droższa od Berlina i Londynu. W Indiach z kolei wiele do życzenia pozostawia jakość świadczonych usług. Dochodzi do tego, że niektóre hinduskie firmy, chcąc utrzymać przy sobie kontrahentów z Zachodu, decydują się otwierać oddziały w Europie, w tym w Polsce.



– Jesteśmy rynkiem coraz bardziej dojrzałym, przy dosyć niskim koszcie pracownika w całej inwestycji – mówi Łukasz Kośnik.



Kształcenie zbyt ogólne



By w pełni wykorzystać potencjał sektora, musi zmienić się sposób i zakres współpracy między przedsiębiorcami a środowiskiem akademickim. Jak wykazało badanie „IT@PL – rynek pracy IT w Polsce” pozostawia on dziś wiele do życzenia.



– Tutaj niestety są jeszcze znaczne różnice między tym, co inwestor albo potencjalny pracodawca dostaje na Zachodzi, a tym, co dostaje w Polsce – tłumaczy Łukasz Kośnik. – Na Zachodzie specjalista informatyk jest kształcony w bardzo wąskim zakresie technologicznym, co pozwala mu bardzo szybko wskoczyć w pierwsze projekty, w Polsce to kształcenie jest bardzo ogólne.



To zmusza pracodawców do organizowania dotykowych kursów i szkoleń, co zwiększa koszty pracy i osłabia tempo działania. Natomiast jest też coś, co należy nam zaliczyć na duży plus.



– Pracodawcy podkreślają, że zmienił się etos pracy w Polsce – mówi Kośnik. – Studentów cechuje chęć nauki i pracowitość, zaangażowanie w projekty, czym młodzi Polacy nadrabiają pewne braki edukacyjne.



Antal International wraz z Polską Agencją Informacji i Inwestycji Zagranicznych przeprowadziły badanie „IT@PL – rynek pracy IT w Polsce”. Objęło ono pracodawców oraz pracowników sektora IT. Zostało przeprowadzone na początku kwietnia. Podzielono je na dwie części. W pierwszej z nich na szczegółowe pytania odpowiadali menedżerowie dużych, międzynarodowych korporacji. W drugiej części odpowiedzi udzieliło 340 specjalistów i menadżerów IT./Newseria/













Pierwsze w Polsce wirtualne przymierzalnie w centrach handlowych

Written By Anna Lesack on poniedziałek, 11 marca 2013 | 03:36


W pięciu centrach handlowych będzie można skorzystać z pierwszych w Polsce wirtualnych przymierzalni. Na czym polega pomysł, który zrobił furorę na zachodnich rynkach?


 










Kobiety znane są z tego, że potrafią w galerii handlowej spędzać całe dnie. Czy jest coś, co może sprawić, że w ogóle nie będą stamtąd wychodzić? To wirtualne przymierzalnie, które dotąd znane były nam z ekranów naszych komputerów, a teraz będzie można z nich skorzystać w realnym świecie. Już teraz możemy sobie wyobrazić, jak to się skończy.



W największych w Polsce centrach handlowych na stoiskach odzieżowych pojawią się 52-calowe ekrany i zaawansowane technologicznie kamery z czujnikami 3D. Na ekranie pojawi się wirtualny obraz przymierzającego, który będzie mógł wybrać z listy przeszło tysiąca ubrań i wirtualnie założyć na siebie. 
Więcej  



>> Hipermarket przyszłości












Polska firma informatyzuje lotnisko Heatrow

Written By Anna Lesack on piątek, 11 stycznia 2013 | 04:22

Comarch wdroży platformę lojalnościowo-marketingową na Heathrow



Port Lotniczy London Heathrow i Comarch UK Ltd podpisały kontrakt na wdrożenie nowej platformy lojalnościowo-marketingowej. Comarch UK Ltd przygotuje, wdroży oraz będzie utrzymywać rozwiązanie obsługujące program lojalnościowy Heathrow o nazwie WorldPoints.



Program lojalnościowy WorldPoints umożliwia klientom gromadzenie punktów za zakupy dokonane na Heathrow - obejmuje wszystkie lotniskowe punkty sprzedaży, parkingi samochodowe wchodzące w skład kompleksu lotniskowego oraz kolej Heathrow Express. Członkowie programu mogą wymieniać swoje punkty na nagrody, włączając w to vouchery na zakupy na lotnisku oraz mile lotnicze w British Airways, Virgin Atlantic oraz linii lotniczych programu Miles&More.




Umowa podpisana z Heathrow wzmacnia pozycję Comarch w branży travel i sprawia, że do listy referencji firmy (JetBlue, S7, LOT i 40 innych klientów z 5 kontynentów) dołącza lotnisko o największym natężeniu ruchu na świecie.


 

  • Sklepy i restauracje na Heathrow zostały uznane przez pasażerów za najlepsze na świecie w ciągu trzech kolejnych ubiegłych lat (wg Skytrax).

  • Heathrow notuje najwyższą sprzedaż detaliczną pośród wszystkich lotnisk na świecie.

  • Przychody ze sprzedaży na Heathrow wzrosły w 2011 do 1,7 miliarda funtów (w 2010 było to 1,5 miliarda funtów), natomiast zysk netto w przeliczeniu na pasażera wzrósł o 5,3% do 4,35 funta.

 
 
Support : Creating Website | Johny Template | Mas Template
Copyright © 2011. 2 - All Rights Reserved
Template Created by Creating Website Published by Mas Template
Proudly powered by Blogger